środa, 1 lipca 2015

58

Kuc dla koleżanki za ukończenie rozdziału magisterki.
 

Baba z kijem dla mnie za nieukończenie niczego.

piątek, 12 czerwca 2015

57

Kompilacja niedokończanych pierdółek z ostatnich miesięcy (jedna czy dwie chyba jeszcze ze stycznia). Ostatnio jestem strasznym leniwcem i nie potrafię ani jednej rzeczy skończyć. W większości przypadków im dłużej dłubię tym brzydsze się toto robi, więc w sumie nic dziwnego.



Zielsko, ołówkiem (wow wow). 


sobota, 23 maja 2015

56 - aberracja chromatyczna

Dziś o małym tricku w Photoshopie, który pozwala na uzyskanie efektu aberracji chromatycznej, a mówiąc prościej - charakterystycznej, kolorowej obwódki na granicy obiektów. [Po info o zjawisku odsyłam do wiki - Aberracja_chromatyczna. Co się będę rozpisywać ;) ] Chromatyzm przewinął się ostatnio u Rysi, potem u Revv, co przypomniało mi o tutorialu zachomikowanym na dysku. Wypróbowałam na jakimś swoim porzuconym rysunku:




Rzecz jest banalnie prosta, gotowy rysunek (po scaleniu warstw) wystarczy powielić, przesunąć go od razu o kilka pikseli (inaczej efekt nie będzie widoczny) i klikając prawym na warstwie wejść w opcje mieszania. Otwiera się okno, w którym mamy mieszanie zaawansowane, a tam kanały RGB. Właśnie te trzy okienka nas interesują, możemy je sobie odznaczać w dowolnej konfiguracji, jedno lub dwa na raz. I patrzeć jak dzieją się rzeczy.


Na czarno-białych grafikach też działa. Na pewno warto wymazać cześć warstwy i zostawić ten efekt punktowo, żeby nie było tak perfidnie po całości. ;)

Tutaj tutorial, na którym się oparłam >> Chromatic Aberration Tutorial by Pikishi

A ja w tym momencie pakuję szkicownik i wybywam na wczasy. :P

wtorek, 5 maja 2015

55 - Generator Królestwa - Ilustracje


W końcu (po roku!) zmobilizowałam się, żeby zebrać w całość i zaprezentować ilustracje do pewnego projektu. Jest nim "Generator Królestwa", dodatek do gry fabularnej "Królestwa" autorstwa Tomasza "Salama" Widzińskiego, tworzony przy wsparciu Manufaktury Gier Fabularnych.
Według słów autora, "Królestwa" są nie tylko grą, ale i narzędziem do tworzenia settingów; królestw, państw i nacji, o wielowymiarowej, spójnej historii, bazującej na wspólnych relacjach. Dodatek "Generator Królestwa" pozwala na dalsze ubogacanie stworzonego świata o przeróżne detale.
Sama mam niestety znikome pojęcie o klasycznych grach fabularnych i nie jestem w stanie należycie wam przybliżyć o co chodzi, dlatego zachęcam do zapoznania się z projektem - linki poniżej. Podręcznik do gry i ilustrowany dodatek są tam do pobrania całkowicie za darmo.



A tu same ilustracje:


Wykonywanie obrazków według czyjegoś pomysłu, konieczność dogadywania się i współpracy (chociaż, po prawdzie, miałam mnóstwo swobody) była świetnym doświadczeniem. Polecam. Mnie się podobało w każdym razie, chociaż oczywiście nie dotrzymywałam własnych deadline'ów. Do dupy byłby ze mnie freelancer. ;)
I muszę w tym miejscu podziękować Wieszczy, która na forum rysunkowe wrzuciła info o możliwości takiej współpracy. Co prawda było to strasznie dawno, ale Manufaktura Gier Fabularnych wciąż działa, tworzy, pewnie wciąż ma deficyt grafików i ilustratorów, więc jak ktoś ma ochotę sprawdzić się przy zleceniu non-profit to można tam popytać. > Forum MGF



czwartek, 23 kwietnia 2015

54


W końcu baba bez kija, laski albo elfich uszu. I bez dłoni, ale za to z cyckiem. Ma okienka na statystyki, że niby do karcianki, bo chciałabym kiedyś jakąś zilustrować. Co tam, że sama nie gram.



Cebulozaur. Próbowałam martwej natury z warzywkami. Jedynie cebula wyszła podobna do siebie, więc nagrodziłam ją nowym, lepszym życiem.


Oko maznęłam w nowym programie Paintsorm Studio. Trial jest darmowy, śmiga przez 15 dni. Niestety moja wersja crashowała się po jakichś 20 minutach, co było upierdliwe, ale podobno już to naprawili. 


A to jest moje zdjęcie przerobione na Alotha z Pillars of Eternity. :D :D Wcześniej próbowałam mojemu nowemu ulubionemu elfowi normalnie narysować fanart. Był zwyczajnie brzydki. Ten jest brzydki niezwyczajnie, bo ma pierwiastek mnie :P


Kapitan Flint z serialu Black Sails. Pewnie go nie dokończę, totalnie mi się nie chce.



A teraz notatki z zajęć. Autentyczne.





Opłacało się zabrać kredki na zajęcia, dostałam piękną laurkę.


A także następną, o której nie wiadomo co myśleć.


I jeszcze jedne przykład na to, co studenci V roku robią, żeby tylko nie pisać magisterki. Wąż z rolek od papieru toaletowego. Brawo, Joanno.