czwartek, 23 kwietnia 2015

54


W końcu baba bez kija, laski albo elfich uszu. I bez dłoni, ale za to z cyckiem. Ma okienka na statystyki, że niby do karcianki, bo chciałabym kiedyś jakąś zilustrować. Co tam, że sama nie gram.



Cebulozaur. Próbowałam martwej natury z warzywkami. Jedynie cebula wyszła podobna do siebie, więc nagrodziłam ją nowym, lepszym życiem.


Oko maznęłam w nowym programie Paintsorm Studio. Trial jest darmowy, śmiga przez 15 dni. Niestety moja wersja crashowała się po jakichś 20 minutach, co było upierdliwe, ale podobno już to naprawili. 


A to jest moje zdjęcie przerobione na Alotha z Pillars of Eternity. :D :D Wcześniej próbowałam mojemu nowemu ulubionemu elfowi normalnie narysować fanart. Był zwyczajnie brzydki. Ten jest brzydki niezwyczajnie, bo ma pierwiastek mnie :P


Kapitan Flint z serialu Black Sails. Pewnie go nie dokończę, totalnie mi się nie chce.



A teraz notatki z zajęć. Autentyczne.





Opłacało się zabrać kredki na zajęcia, dostałam piękną laurkę.


A także następną, o której nie wiadomo co myśleć.


I jeszcze jedne przykład na to, co studenci V roku robią, żeby tylko nie pisać magisterki. Wąż z rolek od papieru toaletowego. Brawo, Joanno.



poniedziałek, 6 kwietnia 2015

53

Męczyłam się parę dni, żeby narysować coś przyzwoitego. W efekcie mam milion wipów i tylko jedno skończone coś - poniżej. 




poniedziałek, 9 marca 2015

50

Wrzucam już w sumie podstarzałe rysuny, od mniej więcej trzech tygodni nie powstało nic nowego (nie licząc jakichś kilkuminutowych szkiców, których zwykle nie zapisuję). Rozejrzę się za jakimś challengem chyba, coby trochę systematyczności wprowadzić.



    



sobota, 31 stycznia 2015

48


Wczoraj zakończyłam epizod w księgowości, w sam raz, aby móc pojutrze przystąpić do przedostatniej sesji w życiu. I jeszcze rysuję.