czwartek, 21 sierpnia 2014

41

Ostatnio prawie nic nie rysuję bo... zostałam korposzczurem. Los niezgorszy, ale niestety nie sprzyja bujaniu w obłokach i moja głowa jest obecnie kompletnie wyjałowiona z rysunkowych pomysłów. Sił też mniej na wszystko. Wobec braku weny stwierdziłam, że będę chociaż raz na czas przerabiać jakieś tutoriale z youtube. Na razie trafił się jeden: How to Paint Skin Realistically (Using a Face). Przydługi, ale dobry. Zaliczyłam od razu trzy podejścia do zaprezentowanej w nim techniki:


A wrzucam jeszcze elfiurkę maźniętą kiedyśtam, przy okazji.


Jeśli znacie jakieś dobre tutki (marzy mi się enviro, w szczególności ośnieżone górskie szczyty) to będę wdzięczna za podesłanie. Mam teraz mniej czasu niż kiedykolwiek na grzebanie po internetach. :<

środa, 23 lipca 2014

40

Nie jestem jakąś fanką filmów o superbohaterach i zwykle nie spodziewam się po nich zbyt wiele, dlatego "Kapitan Ameryka: Zimowy Żołnierz" pozytywnie mnie zaskoczył. Ogląda się go bardzo dobrze, nawet nie będąc na bieżąco z produkcjami Marvela (i fabułą). A skusiłam się, bo zaintrygował mnie tytułowy antagonista, zdecydowanie mój typ mężczyzny (między innymi dlatego, że się za wiele nie odzywa ;)). 


No i damskie ryjki też mam, o.



środa, 9 lipca 2014

39

Rysowałam dziś babeczkę bez specjalnej tożsamości (dzień jak co dzień), ostatecznie została Freją. Tekstura, która tam przebija, to sokole skrzydło.


Inspiracją do tej wiedźmy było jakieś zdjęcie z pokazu Chanel :P


Znalazłam (dzięki temu streamowi) fajne narzędzie do wyświetlania refek, nazywa się PureRef. Wydaje się całkiem przydatne, zwłaszcza kiedy przychodzi korzystać z kilku zdjęć. Po przeciągnięciu obrazków z komputera albo bezpośrednio z przeglądarki na szare/przezroczyste pole można je sobie dowolnie aranżować, obracać, kadrować i pewnie jeszcze parę innych rzeczy. Dopiero się zapoznaję ;) Odsyłam do strony: PureRef.

czwartek, 26 czerwca 2014

38

Bawię się nowym pędzlem w PaintTool SAI, na dole podrzucam link do instrukcji jak go ustawić. Pierwsza buźka powstała w oparciu o jeden z moich ulubionych portretów fotograficznych: klik.


Reszta to różne szybsze rzeczy, tylko ostatnia była od początku malowana w kolorze.








niedziela, 15 czerwca 2014

37


Po tym czymś tutaj mam nauczkę, żeby się bez skilla nie porywać na super epickie, wypasione, posiadające rozmach ilustracje. Tylko się nawzajem wymęczyłyśmy, ja i ta praca. I jeszcze po drodze jakiś error mi parę godzin dziubdziania obrócił wniwecz.


To jest straszne, ale już bardziej zadowolona jestem z 10-minutowego autoportretu. Wyraz twarzy nie ma związku z sytuacją, ja zawsze tak wyglądam.


niedziela, 25 maja 2014

35

Nie żeby było się czym chwalić, ale chcę dać znać, że jeszcze żyję ;)
 Troszkę architektury, miało być na kisiel, ale zabrakło tutaj jeszcze enviro. Centralna budowla wzorowana na jakimś kościółku klepkowym plus dwie budy dla towarzystwa.


W wolnych chwilach nie przestaję rysować typowych dla siebie mordek, na dysku zapisuję sporadyczne przypadki.